Coraz więcej Polaków wybiera się na urlop, aby odpocząć, jednak skuteczne oderwanie się od pracy wciąż pozostaje dla nich wyzwaniem. Popularność zyskuje trend calmcation, który stawia na regenerację, spokój i bliskość natury, a hotele i resorty dostosowują swoje oferty do nowych potrzeb gości.
Jak wynika z tegorocznego badania Polskiej Organizacji Turystycznej, 65 proc. respondentów wskazuje odpoczynek jako główną motywację do wyjazdu. Jednocześnie całkowite odcięcie się od pracy w czasie wakacji udaje się mniej niż 30 proc. osób, a 61 proc. wykonuje obowiązki służbowe nawet podczas urlopu – wynika z danych No Fluff Jobs z 2024 roku.
Odpowiedzią na te potrzeby staje się trend calmcation – forma spędzania urlopu, która stawia na regenerację i ucieczkę od nadmiaru bodźców. W obliczu rosnącego tempa życia i cyfrowego przeciążenia, obiekty noclegowe poszukują sposobów, aby stworzyć warunki sprzyjające prawdziwemu wypoczynkowi. Pojawiają się hotele z wyłączonym WiFi, strefami ciszy, rozbudowanymi usługami SPA & wellness oraz pakietami pobytowymi nastawionymi na regenerację.
Rosnące zainteresowanie calmcation przekłada się także na konkretne oczekiwania gości wobec obiektów wypoczynkowych. Jak wynika z badania Profitroom, 78 proc. turystów uznaje basen za kluczowy element oferty hotelowej, a 45 proc. poszukuje miejsc zapewniających atrakcje dla rodzin z dziećmi. Wybór lokalizacji staje się równie ważny jak oferta hotelu, ponieważ to właśnie otoczenie ma wpływać na możliwość pełnego relaksu.
Choć calmcation kojarzy się najczęściej z zielenią i spokojem, każdy może przeżywać je inaczej. Dla jednych to pobyt w hotelu oferującym jogę, slow food i ciszę, dla innych ucieczka w otoczenie przyrody. Niezależnie od formy, relaks i regeneracja są kluczowe, a dostosowanie oferty do tych oczekiwań staje się dla hoteli coraz większym wyzwaniem.
Źródło: materiały prasowe / Zdjęcie:
